ZDROWIE I URODA

strona 6

7 przyzwyczajeń, które powodują otyłość brzuszną


Wakacje w ciepłych krajach już wykupione a strój kąpielowy niecierpliwie czeka w szafie na swoją premierę. Niestety jest jeden problem - strój jest dość skąpy a ty za żadne skarby świata nie potrafisz ukryć w nim swojego okrągłego brzuszka. Rozwiązania są dwa - albo kupisz sobie pareo, dzięki któremu zakryjesz mankamenty urody ale się też równomiernie nie opalisz, albo uda ci się schudnąć do czasu wyjazdu. Opcja druga wydaje ci się nierealna? Niekoniecznie. Dowiedz się, jakie przyzwyczajenia powodują otyłość brzuszną i się ich pozbądź a brzuch zacznie się robić z dnia na dzień płaski.


1. Regularne picie napojów gazowanych

Nie potrafisz sobie odmówić puszki lub dwóch Coli dziennie? Według badań, osoby pijące szklankę lub dwie napojów gazowanych dziennie mają większy obwód w pasie od osób, które takich napojów nie piją, lub piją bardzo rzadko. Dzieje się tak z powodu zawartej w nich dużej ilości cukrów, które nie dość, że same w sobie są kaloryczne, to wzmagają dodatkowo apetyt, przez co zjadamy więcej, niż powinniśmy. Napoje dietetyczne nie są pod tym względem lepsze, gdyż zawierają sztuczne słodziki, które tak jak cukier wzmagają apetyt. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego do picia wybierz zdrowy koktajl owocowy, sok ze świeżo wyciśniętych owoców lub szklankę wody ze skórką cytryny i liśćmi mięty. Zrobisz swojemu organizmowi wielką przysługę wybierając napoje niskokaloryczne i pełne witamin oraz składników mineralnych.


2. Używanie dużych talerzy
Bez względu na to, czy jesz śniadanie czy obiad zawsze nakładaj sobie jedzenie na mały talerz. Według badań większość osób z nadwagą wybiera talerze duże zamiast średnich czy małych. Na dużym talerzu jest dużo miejsce, które zazwyczaj zostaje zapełnione jedzeniem. Jak to wpływa na wielkość naszego brzucha? To proste. Mając przed sobą dużo jedzenia zjadamy go więcej, niż nasz organizm tego potrzebuje a to prowadzi do odkładania się tkanki tłuszczowej. Aby tego uniknąć staraj się używać małych talerzy i nie przekraczać porcji jedzenia. Oprzyj się także pokusie dokładki - zamiast tego wypij filiżankę gorącej herbaty.





3. Jedzenie późnym wieczorem
To prawda, że organizm spala kalorie nawet podczas snu, jednak chodzenie do łóżka z pełnym żołądkiem nie jest najlepszym pomysłem. Jedzenie na noc nie tylko powoduje tycie, ale również zwiększa ryzyko refluksu i problemów z trawieniem. Aby tego uniknąć staraj się jeść niewielkie kolacje i nie kłaść się wcześniej niż 3 godziny po jedzeniu. Jeśli to możliwe, to jedz na kolację produkty bogate w białko i ubogie w węglowodany. Wbrew powszechnej opinii, lepsze na kolację będzie chude mięso z kurczaka niż miseczka owoców!


4. Zajadanie smutków
Czy zdarza ci się sięgać po różne smakołyki gdy masz depresję czy zły humor? Następnym razem zanim sięgniesz po frytki czy hamburgera wypij butelkę wody niegazowanej i się zastanów nad tym co robisz. Jedzenie kompulsywne jest zaburzeniem odżywiania mającym na celu “zabicie” złych emocji i powoduje stopniowe przybieranie na wadze. Zamiast sięgać po jedzenie udaj się na spacer lub porozmawiaj z przyjacielem.


5. Jedzenie dużej ilości produktów o obniżonej zawartości tłuszczu
Niektórzy ludzie są przekonani, że jedzenie tłustych pokarmów i picie tłustych napojów prowadzi do magazynowania się w tkance tłuszczu. Prawda jest jednak taka, że tłuszcze jednonienasycone nie są takie złe a nawet pomagają nam schudnąć! Do takich tłustych produktów walczących z nadwagą należą awokado, oliwa z oliwek czy orzechy. Staraj się również ostrożnie wybierać produkty o obniżonej zawartości tłuszczu, gdyż producenci dodają do nich dużo cukru, zaś cukier w większym stopniu niż tłuszcze powoduje tycie.





6. Krótki sen
Osoby dorosłe powinny spać 7 do 9 godzin dziennie. Jeśli śpimy zbyt krótko, wówczas wzrasta poziom kortyzolu (hormonu stresu), który jest najważniejszym mechanizmem napędzającym głód w reakcji na stres. Podwyższony poziom kortyzolu powoduje, że z łatwością sięgamy po tłuste i słodkie produkty, takie jak lody czy czekoladki. W ten sposób, gromadzimy energię w postaci wałeczków na brzuchu - miejsca, z którego organizm może ją najłatwiej pozyskać.


7. Zbyt mała ilość białka w diecie
Osoba dorosła powinna spożywać 56 do 70 g białka na dobę, jednak jego ilość może się wahać w zależności od trybu życia oraz wagi. Zapotrzebowanie na białko jest większe u dzieci, młodzieży oraz kobiet w ciąży. Poprzez zwiększenie ilości spożywanego białka można zredukować poziom insuliny we krwi oraz przyspieszyć metabolizm. Co więcej, białko pomaga kontrolować ilość hormonów odpowiedzialnych za wzrost apetytu co pozwala nam schudnąć w zupełnie naturalny sposób. Warto zatem wzbogacić swoją dietę o takie produkty jak twarogi, jajka, ryby, mięso kurczaka czy owoce morza.





<